Muszla klozetowa a choroba układu moczowego – jest się czego bać?

31 maja 2016

Sporo osób uważa, że wizyta w toalecie może łatwo doprowadzić do zarażenia się jedną z chorób układu moczowego. Najczęściej demonizuje się deskę klozetową, która w powszechnej świadomości uchodzi za prawdziwe siedlisko zarazków, choć w rzeczywistości dużo więcej bakterii można znaleźć na kuchennej gąbce, portfelu, pilocie do telewizora lub klamce.

To zupełnie naturalne, że nasze bezpośrednie otoczenie pełne jest różnego rodzaju bakterii i wirusów. Muszla klozetowa nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem i również bywa narażona na ich działanie – tym bardziej, że każde spłukanie wody w toalecie potrafi wyrzucać bakterie na odległość do 2 metrów. I to nawet przy zamkniętej klapie! Bakterie z domowej toalety nie doprowadzą do żadnej poważnej choroby układu moczowego, ale mogą – sporadycznie! – wywoływać zatrucia pokarmowe i ogólne osłabienie. Na szczęście problem rozpylania drobnoustrojów rozwiązuje regularna dezynfekcja toalety.

Publiczna toaleta, czyli wróg publiczny nr 1?

Domowa toaleta to jedno, ale dużo większym lękiem napawają muszle klozetowe w miejscach publicznych: restauracjach, hotelach czy centrach handlowych. Z tego typu miejsc korzysta w końcu wiele osób, ale bez paniki: bakterie odpowiedzialne za infekcje intymne i choroby weneryczne po opuszczeniu swojego naturalnego środowiska bardzo szybko giną. Dlatego wizyta w publicznej toalecie rzadko kiedy skutkuje zarażeniem chorobą układu moczowego. Rzecz jasna zawsze warto stosować różnego rodzaju środki zapobiegawcze, a wszelki kontakt z otoczeniem najlepiej ograniczyć do niezbędnego minimum.

Pamiętajmy, że łazienki są regularnie myte i dezynfekowane. Dlatego dużo większe – i to aż 400 razy większe! – zagrożenie bakteryjne stanowi… nasze biurko, którego zwykle nikt nie czyści. Na samej słuchawce telefonicznej można znaleźć 3824 mikrobów/cm2, gdy przeciętna deska klozetowa skrywa zaledwie 7,5 bakterii/cm2. Jeszcze gorzej wypadają pod tym względem gąbki kuchenne – bytuje na nich aż 40 tys. bakterii/ cm2! To aż 70 razy więcej niż na podłodze!

Choroba układu moczowego przenoszona przez…

Podsumowując: deska klozetowa co prawda bywa źródłem drobnoustrojów, ale w naszym domu znajdują się dużo „groźniejsze” przedmioty. Pamiętajmy, że przez bezpośrednie siadanie na desce trudno zarazić się chorobą układu moczowego – jest to możliwe wyłącznie teoretycznie, bo w praktyce choroby te przenoszą się za pomocą brudnych rąk, pokarmu, skażonej wody lub kontaktów seksualnych.