Movember: jak zapuszczanie wąsów ratuje przed rakiem?

29 listopada 2018

Listopad powoli dobiega końca, a wraz z nim kończy się akcja Movember, w naszym kraju znana szerzej jako Wąsopad. Na czym ona dokładnie polega? I w jaki sposób męski wąs stał się światowym symbolem dbania o zdrowie?

Listopad jest miesiącem, w którym mężczyźni na całym świecie masowo zapuszczają symbolicznego wąsa. A to wszystko za sprawą akcji Movember. Jej nazwa pochodzi od dwóch angielskich słów: „moustache”, czyli „wąsów” i „november”, czyli „listopada”. Celem akcji jest propagowanie wśród mężczyzn regularnych badań profilaktycznych oraz podniesienie świadomości społecznej na temat problemów zdrowotnych występujących u panów – przede wszystkim „cichych zabójców”, jakimi są rak prostaty i nowotwór jąder. Oprócz zachęcania mężczyzn do corocznych badań organizatorzy starają się również zwrócić uwagę na to, jak ważne jest poznanie historii zachorowań na raka w swojej rodzinie.

Movember: co to takiego?

Akcja Movember narodziła się w 2003 roku w Australii. Wszystko zaczęło się od grupy mężczyzn, którzy siedząc w pubie w Adelaidzie, szukali pomysłu na oryginalną zbiórką pieniędzy na schronisko dla zwierząt. W końcu jeden z obecnych w pubie mężczyzn zaproponował, żeby cała grupa przez miesiąc zapuszczała wąsy. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Organizatorzy akcji hodowali sumiaste wąsy, a reszta osób wspierała ich finansowo, kupując koszulki z hasłem „Growing whiskers for whiskers” (w wolnym tłumaczeniu: zapuszczanie wąsów dla wąsatych zwierzątek). Oryginalny pomysł na zbieranie pieniędzy tak spodobał się innym, że rok później wykorzystała go grupa osób z Melbourne w akcji informacyjnej o raku prostaty i depresji wśród mężczyzn.

Do Polski akcja przywędrowała z Wysp Brytyjskich. Cztery lata temu – za sprawą Fundacji Kapitan Światełko – po raz pierwszy zorganizowano w naszym kraju spotkania edukacyjne. W 2015 roku Wąsopad był już całą serią spotkań i prelekcji, a w 2016 roku w ramach tej akcji zorganizowano w całej Polsce bezpłatne badania profilaktyczne – skorzystało z nich około 1300 osób. U 16 z nich został wykryty nowotwór, u 30 mężczyzn stwierdzono inne schorzenia. W zeszłym roku dzięki badaniom w ramach akcji Movember wykryto 22 nowotwory wśród 1275 przebadanych mężczyzn. W Poznaniu można się było za darmo przebadać m.in. w specjalnym stoisku, które pojawiło się w Galerii Malta. Tego typu akcja to doskonała okazja, żeby zadbać o swoje zdrowie, bo nie trzeba starać się o skierowanie, zapisywać się u specjalisty i miesiącami czekać na wizytę.

Wąsem w raka

Celem kampanii Movember jest podnoszenie świadomości mężczyzn w całym kraju na temat profilaktyki raka jąder i prostaty. Jej organizatorzy liczą, że przyczyni się ona do wzrostu liczby wczesnych wykryć, diagnoz oraz efektywnych kuracji raka. Jest o co walczyć, bo niestety jedynie co czwarty mężczyzna wykonuje regularne badania profilaktyczne pod kątem nowotworów prostaty czy jąder. Powód? Bardzo często chodzi o zwykły wstyd – wielu mężczyzn nadal krępuje się rozmawiać na temat chorób związanych z prostatą. Efekty są niestety opłakane w skutkach i chorzy trafiają do lekarzy za późno. A przecież rak prostaty może być uleczalny, o ile zostanie odpowiednio wcześnie zdiagnozowany.